X
Przez internetowy rejestr sprawców przestępstw seksualnych jesteśmy o krok od tragedii!
Prawo, Technologie

Przez internetowy rejestr sprawców przestępstw seksualnych jesteśmy o krok od tragedii!

2 stycznia 2018 7

Od pierwszego stycznia w sieci znajduje się tzw. rejestr sprawców przestępstw seksualnych. Znajdują się tam dane osób skazanych za przestępstwa na tle seksualnym. Rejestr jest częściowo otwarty – można wyszukiwać dane, np. po miejscowości, w której mieszka osoba skazana za takie przestępstwa. Dzięki social mediom osoby te są wyszukiwane i zastraszane. Niektórzy komentujący sami dopuszczają się przestępstw.

Jako przykład można podać profil jednej z osób, która znajduje się w rejestrze. To 22-letni Mateusz B., który nie zablokował swojego profilu na Facebooku. Pod jego postami zaczęły pojawiać się komentarze, w którym samozwańczy „szeryfowie” zaczęli uświadamiać jego znajomych o jego przewinieniach:

 

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 12.14.23

 

Jednak na tym się nie skończyło, pojawiają się tam także bluzgi, które same w sobie mogą być uznane za przestępstwo:

 

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 12.14.53

 

Bardziej przerażające są jednak groźby, które mogą wzbudzić uzasadnioną obawę, że zostaną spełnione:

 

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 12.15.03

 

A czy gróźb pani Jagody nie można potraktować jako zapowiedzi powołania grupy przestępczej mającej na celu popełnianie przestępstw?

 

Zrzut ekranu 2018-01-02 o 12.04.14

 

 

Należy pamiętać, że rejestry były krytykowane od samego początku przez specjalistów. Są tylko popluistycznym wyrazem polityki Ministerstwa Sprawiedliwości i to obecna ekipa będzie odpowiedzialna moralnie za zło jakie z całą pewnością (niestety) się wydarzy.

  • Rejestr to bardzo dobry pomysł. Zatrudniając kogoś w przedszkolu czy szkole można sprawdzić go w rejestrze i uniknąć tragedii dzieci. No i mi dużo bardziej zależy na bezpieczeństwie dziecka niż bezpieczeństwie pedofila, ale jak zwykle odezwą się obrońcy praw wszelakich i będą bronić pedofili.

    • Robert Sosik

      Zatrudniając się w szkole czy przedszkolu trzeba obowiązkowo dostarczyć zaświadczenie z KRK, w którym widnieje „przeszłość” kryminalna takiej osoby. Rejestr zatem nic w tym względzie nie zmienia.

      • W wielu miejscach gdzie pracuje się z dziećmi nie ma obowiązku dostarczania zaświadczenia, a teraz można samodzielnie sprawdzić.

    • Wojciech Sołtysiak

      Mam dokładnie takie samo zdanie

  • Malgorzata Stoga-Glowik

    To troche jak sredniowieczne polowanie na czarownice, oberwalo sie i winnym i niewinnym, zwykle populistyczne zagranie

  • Piotr

    Rejestr to bardzo kontrowersyjny pomysł. Wystarczyłaby możliwość odpytania Policji o „podejrzanego” tak jak to jest w wielu krajach… Rodzic mając wątpliwości dzwoni na specjalny telefon, wyraża obawy, że nowy nauczyciel wf-u jest jakiś dziwny i sprawdzają.. Sam dzwoniący nie zna wyniku sprawdzenia. Chyba, że po nagłym podaniu się do dymisji nauczyciela wyciągnie wnioski…

  • Filip Jan

    Oczywiście groźby karalne – jak sama nazwa wskazuje – są karalne… ale z drugiej strony, nie widzę powodu dla którego pedofil miał się czuć komfortowo lub bezpiecznie.
    Ich ofiary nie miały tej możliwości, a przypomnijmy, to dzieci od kilkumiesięcznych niemowlaków wzwyż !! Niestety żyjemy w czasach w których dzięki przepisom, normom i poprawności politycznej, dobro osobiste bandyty jest ponad dobrem osobistym poszkodowanego, co wymiar niesprawiedliwości nie raz udowodnił swoimi wyrokami.
    Poza tym wszystkim, nadal nie rozumiem dlaczego OFIARA zbrodni, napaści czy kradzieży ma utrzymywać swojego oprawcę ?! A tak się dzieje cały czas.
    Powinni się cieszyć, że nie żyją w średniowieczu, bo wszyscy oni by skończyli z obciętymi przyrodzeniami, wypalonymi piętnami na policzkach czy innych bardzo wymyślnych jak na tamte czasy okaleczeniach.