X
Informatycy „wąskim gardłem” przestępczości przyszłości
Prawo

Informatycy "wąskim gardłem" przestępczości przyszłości

1 grudnia 2016 5

Rok 2015, trwa ofensywa Państwa Islamskiego. Organizacja szokuje świat brutalnością i bezwzględnością, a swoją działalność pieczołowicie dokumentuje. Filmy z bestialskich egzekucji obiegają Internet. Bojownicy wykorzystują media społecznościowe nie tylko do szerzenia propagandy, ale także do poszukiwania nowych rekrutów. Światowi politycy wydają się być bezradni wobec zagrożenia – zarówno na polu walki jak i w Internecie. W piątek, 13-tego listopada, nadchodzi kolejny cios. W Paryżu mają miejsce zamachy, w których ginie 130 osób. Następnego dnia współodpowiedzialność bierze na siebie Państwo Islamskie. Wtedy do akcji wkracza grupa hacktywistów działających pod nazwą Anonymous, która wypowiada im wojnę. Informacja o tym rozeszła się błyskawicznie w Internecie, a tajemniczy informatycy jawili się jako współcześni rycerze na białych koniach, mający realny wpływ na losy świata. Informatycy rzeczywiście zyskują coraz więcej władzy, a wiele czynności nie może się odbyć bez ich udziału. To sprawia niestety także, że w przyszłości to oni mogą być grupą, z której wywodzić się będą kolejne zastępy przestępców.

Poniżej zostaną zaprezentowane dwie grupy argumentów, które wspierają tę alarmującą dla informatyków tezę. Pierwsza dotyczy analizy trendów występujących w strukturze przestępczości. Druga natomiast związana jest ze stopniowym przenoszeniem kolejnych aspektów ludzkiego życia do sieci. Tekst nie zakłada, że nie będzie innych przestępców, a jedynie to, że udział informatyków w populacji przestępców będzie większy, a także to, że część przestępstw będzie uzależnionych od ich woli.

 

I. Zmiany w zakresie przestępczości

 

1. Coraz mniej przemocy

Dość dużym echem w polskim Internecie odbiła się akcja zorganizowana przez administrację serwisu Wykop.pl w ramach formatu AMA (Ask Me Anything) z Jarosławem Sokołowskim, bardziej z znanym pod pseudonimem Masa. Jest to były członek gangu pruszkowskiego.  Organizacja, której był członkiem w latach 90-tych budziła grozę w całej Polsce i znana była z brutalności. Masa obecnie ma status świadka koronnego i objęty jest ochroną Centralnego Biura Śledczego Policji. Format, w którym brał udział  polega na zadawaniu pytań przez użytkowników serwisu i odpowiedzi na nie przez „bohatera” AMA. Jedno z pytań dotyczyło sposobów działania obecnej mafii:

 

Pablonzo: W latach 90 byliście na topie, żyliście ponad stan, jak jest teraz jeśli chodzi o mafię? Nadal są ściągane haracze, morderstwa itd. ? Nie słyszy się o tych rzeczach, dlatego pytam.

Jaroslaw_Sokolowski: Teraz już mafia ma inne domeny, inaczej zarobkuje. Teraz są narkotyki, używki, paliwa, wyłudzanie kredytów, wyłudzenie na vacie. Czasy porwań i morderstw minęły, teraz już nie ma takiej mafii jak kiedyś.

 

Trafne spostrzeżenia Masy odnoszące się do spadku ilości popełnianych przez mafię przestępstw z użyciem przemocy wpisują się w obserwacje  S. Pinkera – naukowca z Uniwersytetu Harvarda. W książce „Zmierzch przemocy. Lepsza strona naszej natury” z pomocą statystyk udowadnia, że przemoc od wieków systematycznie spada. Bez względu na to co próbują przekazać media i populistyczni politycy. Także statystyki Polskiej Policji wyraźnie pokazują spadek w liczbie popełnianych przestępstw z użyciem przemocy. W 2015 r. w porównaniu do 2014 r.  bójek i pobić było o 20% mniej, przestępstw rozbójniczych o 26%, a uszczerbków na zdrowiu o 17% mniej. Spadła także liczba zabójstw, może nie tak oszałamiająco jak w przypadku wyżej wymienionych, ale zmiana też była znacząca – o 6%. Trzeba mieć na uwadze, że jest to dynamika zmian, jaka zaszła na przestrzeni jednego roku. Różnice są o wiele bardziej spektakularne jeżeli weźmiemy dłuższy okres porównawczy. Przykładowo w 2001 r. w Polsce wszczęto 1.169 postępowań w sprawach o zabójstwa, w 2015 r. było ich 503. Biorąc więc pod uwagę kontekst rozważań – liczba przestępstw z użyciem przemocy będzie się zmniejszała, a tym samym zmniejszy się ich znaczenie w strukturze przestępczości.

 

2. Autonomiczne samochody i następująca automatyzacja

 

Także przestępstwa drogowe stanowią dzisiaj istotną część struktury przestępczości. W 2015 r. było to nieco ponad 10% ogólnej liczby wśród wszystkich 787.971 postępowań wszczętych. Z okazji różnego rodzaju świąt, które generują większą aktywność na drogach, Policja organizuje dedykowane akcje, mające na celu zwiększenie bezpieczeństwa na drogach. Jedną z nich jest akcja Znicz, która trwa w czasie wzmożonego ruchu związanego ze świętem zmarłych. W 2016 r. trwała od 31 października do 3 listopada. Od lat podsumowanie akcji łączy się ze słowem „tragiczne”.  Nie inaczej było w 2016 r., kiedy to w ciągu tylko 4 dni śmierć na drogach poniosło 38 osób, 410 zostało rannych, a 1.298 kierowców zostało przyłapanych na jeździe pod wpływem alkoholu. Szansą na poprawę tych statystyk jest upowszechnienie się autonomicznych samochodów  (więcej o tym pisałem w tekście pt. Autonomiczne samochody a obraz polskiej przestępczości). Wydaje się, że można zaryzykować przypuszczenie, że samochody autonomiczne niemalże wyeliminują wypadki (które związane są w dużej mierze z błędami ludzkimi) jak również – co już nie budzi wątpliwości, zlikwidują problem pijanych kierowców.  Ten argument można rozpatrywać także w szerszym kontekście – automatyzacja skomplikowanych czynności zmniejszy liczbę ofiar, a tym samym przestępstw związanych z niewłaściwym zabezpieczeniem miejsc pracy.

 

3. Coraz trudniejsze popełnianie pospolitych przestępstw

 

Tuż przed świętami Bożego Narodzenia 2009 r. informacja o zuchwałej kradzieży z Oświęcimia obiegła cały świat. Sprzed bramy byłego niemieckiego nazistowskiego obozu koncentracyjnego Auschwitz skradziono napis-symbol „Arbeit macht frei”. 70 godzin później napis został odnaleziony. Tak szybka akcja była możliwa m.in. dzięki analizie logowań i połączeń z najbliższej stacji BTS. Przykład ten pokazuje, że nowe technologie sprawiają, że pospolitym złodziejom żyje się coraz trudniej (więcej o tym piszę w tekście pt. Kres ery kieszonkowców. Nowe technologie w walce z pospolitymi kradzieżami). Wspomniane BTS to nie jedyny sprzymierzeniec Policji. Powszechny monitoring, którego sieć oplata coraz większe fragmenty miast to kolejna tama na złodziei. Nie pozwala im bowiem na nieskrępowane przejście, przez co z coraz większą trudnością mogą prześlizgnąć się niezauważenie. Do tego dochodzą taniejące technologie (smartfony i laptopy), czy upowszechnianie się Internetu Rzeczy (Interet of Thinghs), który pozwalać będzie na namierzanie skradzionych przedmiotów. Nie ma sensu obecnie kradzież torebek i portfeli, gdyż mało kto nosi w nich większe sumy gotówki, a kradzież z kart debetowych lub kredytowych nie jest taka łatwa. Te wszystkie trendy sprawiają, że pospolita kradzież jest coraz trudniejsza, a ryzyko wykrycia większe.  Przestępstwa skierowane przeciwko mieniu to spora część polskiej przestępczości. Aż  236.667 z 787.971 wszczętych postępowań dotyczy to kradzieży, kradzieży z włamaniem oraz przestępstw rozbójniczych (rozboje, kradzieże rozbójnicze i wymuszenia rozbójnicze). Stanowi to więc aż 30% z wszystkich popełnianych przestępstw. Technologie sprawiają, że niewyedukowany złodziej będzie bezradny wobec zabezpieczeń jakimi objęte są przedmioty stanowiące obiekt jego pożądania.

 

Wskazane powyżej grupy przestępstw oczywiście nie wyczerpują całego oglądu polskiej przestępczości, jednak pokazują one pewne trendy właściwe dla globalnego obrazu – przestępczość systematycznie spada, a wśród niej głównie przestępczość, która nie wymagała od sprawców posiadania wysokich kwalifikacji intelektualnych (np. przestępstwa gospodarcze są nielicznym przykładem przestępstw, których liczba wzrosła). Do dokonania rozboju, kradzieży torebki, spowodowania wypadku samochodowego czy dokonania zabójstwa wystarczą obecnie „dobre chęci”. W dalszej części zostanie wskazane, że same „dobre chęci” mogą okazać się niewystarczające.

 

II. Przeniesienie aktywności do cyberprzestrzeni

 

Drugi z argumentów stanowiących trzon niniejszych rozważań jest związany z Rewolucją Cyfrową. Od czasu wynalezienia komputera i jego upowszechnienia kolejne składowe dotychczasowego analogowego życia zmieniają się – także prawo karne. Celem prawa karnego jest ochrona dóbr prawnych. Dobra prawne są to pewne wartości, które dane społeczeństwo uznaje za ważne i warte chronienia. Życie, zdrowie, mienie, godność czy bezpieczeństwo państwa to tylko ich przykłady. Wraz z digitalizacją naszego życia także dobra prawne ulegają transformacji. Czynności, które miały fizyczny wymiar stają się cyfrowe. Gdyby ktoś w latach 50-tych powiedział, że w danym dniu napisał list, zamówił paczkę, wysłał przelew, zrobił zakupy, przeczytał gazetę, pooglądał film, zagrał w grę to zapewne wyobrazilibyśmy sobie kogoś spacerującego z miejsca w miejsce w celu załatwienia tych wszystkich czynności. Podobna deklaracja co do wypełnienia dnia w obecnych czasach może oznaczać zgoła co innego i wszystkie czynności składowe mogą być ukończone przed ekranem komputera.

 

Sposób życia ludzi danego okresu historycznego wpływa także na sposób działania przestępców. To przestępcy próbują dostosować się do zmieniającego się świata. Atak na cyfrowe ucieleśnienia dóbr prawnych wymaga jednak posiadania pewnych umiejętności, których nie można wypracować poprzez przerzucanie coraz większych kilogramów na siłowni.

 

Kluczem do cyfrowego świata, pozwalającym także na popełnianie w nim przestępstw, jest jego język. Adrew Wilson, szef Electornic Arts, jednego z największych producentów i wydawców gier komputerowych, w wywiadzie dla czasopisma The Verge mówi, że język kodowania może stać się językiem powszechnym w ciągu najbliższych 15 lat:

 

Fast-forward 15 years into a world where we might speak French or German or Chinese or Japanese, but we all speak the universal language of code. 

 

Podobnie twierdzi Marc Goodman, autor bestsellera Future Crimes. Wskazuje on ponadto, że poziom uzależniania kolejnych elementów życia od technologii, a więc także i od języka programowania jeszcze się nie zakończył. Jako przykład wskazuje coraz liczniejsze i bardziej zaawansowane urządzenia medyczne stające się częścią ludzkiego ciała, które także mogą być przedmiotem ataków przestępców.

 

Nawet jeżeli nie wszyscy będą umieli programować, to tylko ktoś posiadający takie umiejętności będzie mógł wyrządzić krzywdę dobrom prawnym.

 

Programiści jako „wąskie gardło” przestępczości

 

Nie twierdzi się tutaj, że to programiści są tą grupą, która jest bardziej zdemoralizowana od nie-informatyków. Raczej warto zauważyć, iż coraz więcej czynności uzależnionych jest od ich umiejętności i poddawani są oni próbom.

 

W jednym ze swoich tekstów Busines Insider porusza problem niemoralnych i nielegalnych próśb z jakimi spotykają się programiści. Opisano historie, w których są oni proszeni o czynności na granicy lub wprost łamiące prawo, np. omijanie zakazów reklamy farmaceutyków czy uzyskiwanie dostępu do kanałów radiowych zarezerwowanych dla służb w celu przyśpieszenia transportu.

 

Bez ich wiedzy i udziału nie da się już popełnić niektórych przestępstw, zabezpieczenia cyfrowe nie mają fizycznej natury, którą można sforsować siłą. Potrzebne są do tego specjalistyczne umiejętności.

 

Nawet jeżeli znajdzie się grupa osób, która wymyśli jak ukraść miliony, wykraść dane z kont, włamać się do urzędów, zaszantażować polityka, przejąć dane tajne, podszywać się pod inną osobę, sparaliżować system świateł w mieście – to i tak będzie potrzebna osoba do przeprowadzenia tych czynności. Bez informatyka pozostanie to w sferze wyobrażeń.

 

Pokazuje to jak wielki ciężar odpowiedzialności spoczywa na programistach – to od ich uczciwości zależeć będzie w dużej części potencjalny sukces planowanych przestępstw.

 

Postulaty

 

W związku ze wskazaną możliwością zmiany w profilu potencjalnego przestępcy przyszłości należy wyciągnąć wnioski i przynajmniej spróbować przygotować się do nadchodzących zagrożeń. W tym celu można podjąć następujące kroki:

 

1. Zmiana w zakresie szkolenia Policjantów

 

W przyszłości to nie sprawność fizyczna a intelektualna funkcjonariuszy Policji może okazać się w kluczowa w zwalczaniu przestępczości. Policjant powinien mieć możliwość nadążenia za zmieniającym się profilem przestępcy, jeżeli jego główną bronią są umiejętności programistyczne to i takie powinien mieć Policjant. Również obecnie Policja próbuje sobie radzić z „przestępstwami komputerowymi” jednak dobrze byłoby, gdyby funkcjonariusze mieli choć podstawowe instrumentarium potrzebne do podejmowania decyzji procesowych.

 

2. Zmiana w zakresie szkolenia Prokuratorów i Sędziów

 

Także i te grupy zawodowe powinny być świadome tego jak funkcjonuje świat, który przychodzi im oceniać. Sędziowie i prokuratorzy nie mogą być w pełni zależni od biegłych przygotowujących opinie, szczególnie, że to oni decydują o losie osób oddanych pod ich władztwo.

 

3. Szkolenia z etyki na studiach informatycznych

 

Już na początkowym etapie szkolenia na studiach informatycznych studenci powinni być uczeni o wielkiej odpowiedzialności jaka wiąże się z ich pracą. To od ich decyzji będzie zależało nawet i życie ludzkie. Powinni być przygotowani do radzenia sobie z sytuacjami, w których – z racji na swoje umiejętności – dostawać mogą nielegalne propozycje. Świadomy student, a później już wykwalifikowany programista powinien być wyczulony na te kwestie i być przygotowanym na różne scenariusze rozmowy.

 

4. Uznanie informatyków zawodem zaufania publicznego

 

Wzrost znaczenia informatyków to także zmiana charakteru ich relacji z pozostałymi członkami społeczeństwa. Oddając komuś dostęp do komputera, udostępniamy mu dużą część naszego życia. Rodzi się intymne połączenie oparte na zaufaniu. To odkrywanie się przed informatykami powinno wiązać się ze zrozumieniem z drugiej strony roli społecznej jaką przyszło im wykonywać, a informacje o jakich dowiedzieli się podczas interakcji powinni zachować dla siebie. Wydaje się, że w tym świetle można postulować o powstanie samorządu informatyków z regulującymi ich zachowania zasadami – ciała, które dbałoby o wysoką jakość świadczonych usług, profesjonalizm i przestrzeganie zasad moralnych i etycznych. W 2004 r. Centrum Badania Opinii Społecznej zadało pytanie, którym zawodom powinien przysługiwać status zawodu zaufania publicznego, 50% respondentów wskazało, że powinien on dotyczyć informatyków. Zwrócić należy uwagę, że badanie było przeprowadzone ponad dekadę temu, a od tego czasu rola informatyka w społeczeństwie wzrosła.

 

Podsumowanie

 

Przestępczość zmienia się wraz ze zmieniającym się społeczeństwem. Żyjemy w bezpieczniejszym świecie, w którym ciężej o przypadkową śmierć, uszkodzenie czy padnięcie ofiarą pobicia. Nie oznacza to kresu przestępczości – ona w dalszym ciągu występuje jednak w innej formie. W związku z rewolucją cyfrową duża część życia – dotychczas analogowa – staje się cyfrowa. Atak na cyfrowe odpowiedniki analogowych dotychczas nośników wartości wymaga jednak od przestępcy czegoś więcej niż tężyzny fizycznej. Przełamanie zabezpieczeń cyfrowych to zadanie ponad siły prostych osiłków. Dokonać tego mogą informatycy. To oni mają realny wpływ na popełniane przestępstwa i od ich postawy w dużej mierze będzie zależał obraz przestępczości w ciągu najbliższych kilkunastu lat. Należy mieć nadzieje, że znacząca rola jaką przyszło im odgrywać w życiu społecznym będzie przez nich w porę rozpoznana i wykorzystana ku powszechnemu dobru.

  • Paweł Czarnecki

    Zastanawiam się: czy jeśli cyberprzestępstw będzie więcej, to wtedy będzie jeszcze trudniej je wykryć z uwagi n a problemy związane z infrastrukturą organów ścigania – bez wątpienia bowiem cyber-zbóje są zawsze krok przed cyber-glinami!

    • KamilMamak

      Ciężej będzie wykryć, choć ślady cyfrowe też są pozostawiane. Ale jak zawsze – przestępcy są o krok przed organami ścigania.

      • Paweł Czarnecki

        Sam dobrze wiesz, że sprytne majstrowanie usuwa wszelkie ślady cyfrowe – a nawet jak zostaną, to zdobywanie utrudniają nie tylko możliwości informatyczne (np. TOR), ale brak współpracy z niektórymi krajami. Walczyć jednak trzeba – nie ma wyjścia!

        • KamilMamak

          No, tak – przy części ruchu w sieci wykrycie konkretnej osoby jest niemożliwe.

          • Paweł Czarnecki

            W praktyce dowodowej, w dobie powszechnego internetu obowiązuje raczej reguła odwrotna: rzadko wykrycie konkretnej osoby jest możliwe, nie mówiąc już o udowodnieniu jej, że to własnie ona działała w Sieci 😉